02 maja 2013

Spojrzenie elfa

Spojrzenie Elfa - Katrin LankersTytuł: Spojrzenie elfa
Autor: Katrin Lankers
Wydawnictwo: Dreams
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Opis: Kiedy Mageli poznaje tajemniczego Erina, wyczuwa, że chłopak jest inny. Nieznajomy pociąga ją jednak coraz bardziej. Dziewczyna balansuje na granicy jawy i sennych marzeń, coraz bardziej tracąc poczucie rzeczywistości. Gdy chłopakowi grozi niebezpieczeństwo, Mageli musi podjąć decyzję: czy może go uratować wierząc w moc swoich snów?

Moja opinia: Elfy istoty piękne i utalentowane. Wysokie i smukłe ze spiczastymi uszami i niezwykłą urodą. Prawie każdemu tak się kojarzą elfy, które możemy spotkać w różnych książkach. I w "Spojrzeniu elfa" też są tak postrzegane jednak, niektórzy autorzy dzielą je na grupy, które posiadają swoje określone cechy np. Elfy słoneczne, leśne, mroczne itp.
Mageli jest nastolatką, która mieszka w zwykłej rodzinie. Jednak dziewczynie przez cały czas wydaje się, że nie jest w odpowiednim miejscu.

 „Miłość i logika są jak słońce i księżyc. Kiedy jedno wschodzi drugie zachodzi...” 

Pewnego wieczoru gdy dziewczyna wpada w opresje ratuje ją pewien przystojny chłopak Erin. Mageli wie, że jest on niezwykły nie tylko przez wspaniałą urodę ale także tajemnice, którą skrywa. Jednak za każdym razem gdy tych dwoje się spotyka chłopak nie odpowiada na, niektóre pytania dziewczyny. Jednak to nie zraża Mageli. Gdy w końcu wie, że Erin jest elfem, dziewczyna nie już czy każde spotkanie z nim to sen czy rzeczywistość, Nie ma za dużo na rozmyślanie ponieważ chłopak jest w wielkim niebezpieczeństwie i musi zdecydować: Czy wejść dk krainy elfów i uratować Erina?

 „Przecież to od ciebie zależy, co robisz z czasem.”

Teraz coraz rzadziej można w książkach spotkać tematykę elfów, krasnoludów, które jak dla mnie są takim symbolem fantastyki. Dlatego byłam mile zaskoczona, że w tej książce pojawiły się tak znane postacie ukształtowane dawno temu. Bardzo spodobała się pomysł z drugim światem, w którym są wszelkie magiczne stworzenia. To był jeden z głównych plusów. Więc tak naprawdę akcja rozwijała się od tamtego momentu. Zawiedziona byłam, że autorka nie rozwinęła tematu, chociaż może będzie kiedyś druga część?

 „- Podoba mi się to, że róże nie są doskonałe. Takie cudowne, a jednocześnie niebezpieczne. A może właśnie dlatego są perfekcyjne.”

Główna bohaterka według mnie zyska sympatię czytelników. Piękna, jasnowłosa dziewczyna, która odtrąca zaloty chłopaków między innymi dlatego, niektórzy z nich uważają, że zadziera nosa. Nic bardziej mylnego.
Oprócz wspaniałego wyglądu i zachowania nieziemsko gra na flecie. Mageli często działa pod wpływem impulsu ale to nadal punktuje na jej korzyść.
Erin jest kolejną postacią, na której warto się skupić. Niezwykły, wspaniały, uroczy to tylko kilka epitetów jakimi można opisać jego. Z jednej strony wydawało mi się, że jest to bohater neutralny, jednak w jakiś sposób dopełniał się do Mageli.
Żałować można jedynie tego, że niektóre postacie były tylko pobieżnie w książce.

"Gdyby to tylko było możliwe, na pewno przypaliłaby wodę na makaron.”

Na początku książki czyta się ją lekko, ale jeżeli ktoś jest rozkojarzony może porzucić tą książka na dłużej. Akcja rozwija się od połowy książki błądząc między zwykłym życiem dziewczyny, a rozdziałami gdy czytelnik dowiaduje się o sieci tajemnic i intryg, które urozmaicają początki czytania.
Autorka ma ciekawy styl pisania. Lekki, przyjemny ale też interesujący w zwykłych momentach. Niezwykłe były opisy miejsc i krain. Naprawdę można było się poczuć jakby się tam było.

"Spojrzenie elfa" to nie tylko lekka i przyjemna powieść, jest to niesamowita książka z teraz prawie zapomnianymi przez autorów elfów. Nigdy nie spodziewała bym się, że tak pokocham tą opowieść o Mageli, Erinie i wielu innych postaci. Piękna okładka tylko dopełnia dzieła.

Moja ocena 8/10
Recenzja bierze udział w Wyzwaniu Paranormal Romance
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka