149. Czerwona królowa

Znalezione obrazy dla zapytania czerwona królowa– Mare Molly Barrow, urodzona siedemnastego listopada 302 roku Nowej Ery, córka Daniela i Ruth Barrowów – recytuje z pamięci Tyberiasz, streszczając moje życie. – Nie masz zawodu i w dniu następnych urodzin masz wstąpić do wojska. Chodzisz do szkoły nieregularnie, osiągasz słabe wyniki i masz na swoim koncie wykroczenia, za które w większości miast trafiłabyś do więzienia. Kradzieże, przemyt, stawianie oporu podczas aresztowania to zaledwie początek listy. Ogólnie rzecz biorąc, jesteś biedna, nieokrzesana, niemoralna, mało inteligentna, zgorzkniała, uparta i przynosisz hańbę swojej wiosce i królestwu. […]
– A mimo to jest w tobie coś więcej. – Król wstaje, ja zaś przyglądam się z bliska jego koronie. Jej końce są nieprzeciętnie ostre. Jak sztylety. –  Coś, czego nie mogę pojąć. Jesteś jednocześnie Czerwoną i Srebrną. Ta osobliwość pociąga za sobą potworne konsekwencje, których nie jesteś w stanie zrozumieć. Co zatem mam z tobą począć?

Tytuł: Czerwona królowa
Tytuł oryginału: Red Queen
Autor: Victoria Aveyard
Wydawnictwo: Moondrive
Cykl: Czerwona królowa
Tom: I
Tłumacz: Adriana Sokołowska-Ostapko

Świat jest podzielony w Nowej Erze na Srebrnych i Czerwonych. Osoby, w których płynie srebrna krew, mają nadnaturalne zdolności. Czerwona krew zapewnia jedynie podłe życie pod rządami Srebrnych. Młoda dziewczyna Mary Barrow należy do tej drugiej grupy. Żyje z rodziną w rozpadającym się domu, a utrzymuje się z kradzieży. Niedługo jednak czeka ją wstąpienie do wojska, które wiążę się w większości przypadków ze śmiercią na polu bitwy. Jednakże nieoczekiwanie zdarzenia powodują, że dziewczyna odkrywa w sobie dar. Dar teoretycznie zarezerwowany jedynie dla srebrnych. Pół-czerwona, pół-srebrna musi stawić czoła wrogom, intrygom i własnej naturze.

" Taka jest nasza natura - powiedział Julian. - Niszczymy. To cecha charakterystyczna ludzkiego rodzaju. Niezależnie od koloru krwi, zawsze upadamy. "

Bardzo długo sięgałam po tą powieść. Nie zachęcały mnie do tego kiepskie opinie przyjaciółki, jak i brak czasu na dłuższą historię. W końcu z mieszanymi uczuciami rozpoczęłam przygodę z "Czerwoną królową". Moje obawy na temat tej książki, powoli znikały podczas poznawania stopniowo historii. Jednakże nie jest to wcale odkrywcza, ani bardzo oryginalna opowieść.
Na pierwszy rzut oka widać, że autorka zmieszała kilka motywów z innych powieści, podobnego typu. Dodając od siebie kilka nowych rozwiązań lub sytuacji stworzyła dobrą młodzieżówkę, która jest na średnim poziomie. Jednak nie zrozumcie mnie źle, gdyż "Czerwona królowa", pomimo tego, iż nie jest odkrywczą książką wciąga od pierwszego rozdziału i bardzo przyjemnie poznaje się historię Mary. Nadaje się idealnie dla osób, które lubią utarte schematy lub szukają lekkiej, aczkolwiek intrygującej lektury.

Do tej pory trudno jest mi ocenić Mary. Z jednej strony jest dziewczyną o silnej osobowości, która uparcie dąży do celu. Jednak nie raz zachowuje się irracjonalnie i swoim zachowaniem potrafiłaby zdenerwować nawet najbardziej opanowane osoby. Irytowała mnie ta huśtawka osobowości głównej bohaterki.
Jednakże męskie grono postaci bardziej przypadło mi do gustu. Autorka wykreowała trójkę intrygujących bohaterów, których łączyła jedna cecha. Mianowicie dążyli oni do wyznaczonych przez siebie celów. Oprócz tego byli zupełnie różni od siebie i nie mogę się doczekać, by poznać dalszy ich los.

"Każdy może zdradzić każdego."

W cała książka zawiera w sobie wiele zwrotów akcji, intryg oraz tajemnic. Jednak brakowało mi przedstawienie świata przez autorkę. Czytelnik otrzymuje jedynie powierzchowne wyjaśnienia historii Nowej Ery lub toczącej się wojny. Jest to dla mnie wielki minus, gdyż z pewnością powieścią zyskałaby więcej dzięki temu.
Pisarka za to bardzo zadbała o opisy miejsc i o wiele zwrotów akcji. Z pewnością nie raz można zdziwić się rozwiązaniem pewnych sytuacji, jak i samym zakończeniem książki, które bardzo pozytywnie zaskakuje.
Za wielki plus uznaję sieć intryg, które stworzyła autorka. Z początku nie byłam pewna, czy autorka wywiąże się ze zdania z książki, że nie można nikomu ufać. Jednak zrobiłam to perfekcyjnie i nie można się spodziewać skąd przyjdzie cios od wroga. Przez cały czas pisarka trzyma w niepewności czytelnika, jednocześnie dbając by nic nie było pewne, a na rozwiązanie trzeba czekać, aż do ostatniej strony.

"Czerwona królowa" jest dobra oraz wciągającą lekturą. Jednak brak w niej oryginalności i czuć klimaty z innych powieści podobnych do niej. Pomimo wszystko jestem ciekawa kolejnych części. Mam nadzieję, że równie mocno mnie zaskoczą jak pierwszy tom.

Moja ocena
8-/10

Czerwona królowa | Szklany miecz | Królewska klatka

148. Diabolika

Znalezione obrazy dla zapytania diabolikaWyglądamy jak ludzie. Jesteśmy agresywni, zdolni do bezgranicznego okrucieństwa i absolutnej lojalności. Właśnie dlatego jesteśmy strażnikami zamożnych rodzin.
Służę córce senatora, Sydonii, którą traktuję jak siostrę. Zrobiłabym dla niej wszystko. Teraz, aby ją ochronić, muszę udawać, że nią jestem, zachowując w tajemnicy moje zdolności. Wśród bezwzględnych polityków walczących o władzę w imperium odkryłam w sobie cechę, której zawsze mi odmawiano – człowieczeństwo.

Mam na imię Nemezis i jestem diaboliką. Czy mogę zostać iskrą, która rozbłyśnie w mroku imperium?


Tytuł: Diabolika
Tytuł oryginału: The Diabolic
Autor: S.J Kincaid
Wydawnictwo: Moondrive
Cykl: Diabolika
Tom: I
Tłumacz: Anna Gralak

S.J. Kincaid jest amerykańską autorką, która na swoim koncie ma już jedną serię. "Insygnia. Wojny światów" zostały jakiś czas temu wydane w Polsce. Ponieważ nie miałam okazji zacząć poprzedniej książki autorki, postanowiłam sięgnąć po jej najnowszą powieść, która już od samego początku zaintrygowała mnie.

Nemezis pomimo dzielenia genów i wyglądu z człowiekiem nie jest nim. Jest ona diaboliką, stworzeniem bez uczuć, gotowe zabijać z zimną krwią. Diaboliki zostały specjalnie zaprojektowane, by bronić jednej konkretnej osoby. Jej los zostaje związany z córką senatora Impirian. Jedynym zadaniem Nemezis jest ochrona dziewczyny - Sydonii, nawet za cenę własnego życia. Po wielu wspólnych latach kładzie się cień na istnieniu diabolik. Cesarz nakazuje zabić wszystkie stworzenia jej podobne, gdyż stwarzają zagrożenie dla otoczenia. Jednak rodzina Impirian ma inny plan wobec swojej diaboliki. W wyniku wydarzeń Nemezis trafia w samo serce cesarstwa, gdzie musi walczyć nie tylko o życie Sydonii, ale i o swoje własne.

" (...) Teraz musisz się zmagać z tymi samymi pytaniami co wszyscy inni. Pytasz siebie: co dalej? 
Co mam teraz zrobić?
Świadomość, że decyzje, które podejmujesz, ukształtują twój los jest przerażająca. "

Typowe motywy dla gatunku sci-fiction coraz częściej przeplata się w książkach młodzieżowych. Wcale się temu nie dziwię, gdyż oprócz modnej tematyki, autorzy otwierają sobie drzwi do stworzenia nowych, oryginalnych koncepcji. Kosmos jest wdzięcznym, ale także trudnym tematem. Mogłoby się wydawać, że pisarze mogą wcisnąć wszystko w przestrzeń pozaziemską, jednak jedynie przemyślane powieści mają szansę się wybić i zaintrygować czytelnika. Tak naprawdę nie mogą oni zawrzeć tak zwanego "space magic", tym samym nie wywołując zniesmaczenia na twarzy odbiorcy. Aczkolwiek wcale nie jest trudno znaleźć dobrą książkę, której akcja umiejscowiona jest w kosmosie. Do takich z pewnością mogę zaliczyć "Fobos" lub "W ramionach gwiazd". Obecnie po przeczytaniu kolejnej powieści, o podobnej tematyce, mogę do nich zaliczyć "Diabolikę".
S.J. Kincaid bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła swoją drugą książką. Autorka tworząc nową serię dokładnie przemyślała świat, w którym będzie osadzona akcja. Cała koncepcja otwartego, ale jednocześnie niezmierzonego i niebezpiecznego kosmosu wyszła idealnie. Każde wydarzenie lub sposób funkcjonowania przestrzeni pozaziemskiej zostaje klarowanie wytłumaczony. Dzięki czemu czytelnik czuje się komfortowo, nie musi on zgadywać faktów i pozostawiać pewnych rzeczy niedopowiedzianych.
Jednak dużą część mojej uwagi skupiła się na koncepcji sztucznie stworzonych organizmów. Jednymi z nich są tytułowe diaboliki. Aczkolwiek pisarka skonstruowała również inne organizmy. W przypadku nowych stworzeń nie mamy całkowitej pewności, jak powstały. Modyfikacje genetyczne? Przypadek przy pracy? Można zadać jeszcze więcej pytań dotyczących genezy diabolik. Dlatego żałuję braku rozwinięcia tematu, gdyż jest on intrygujący.

Autorka stworzyła niesamowitych oraz nietuzinkowych bohaterów. Pierwszym przykładem takiej postaci jest Nemezis. Została stworzona w konkretnym celu, nie mając nigdy wolności wyboru. Pomimo odnalezienia przyjaciółki, nie była ona w stanie odczuwać emocji, tak jak ludzie. Jednak podczas powieści "nieczułe" stworzenie odnajduje w sobie iskrę człowieczeństwa. Z niecierpliwością oczekiwałam kolejnych wydarzeń, by zobaczyć i odczuć zmiany jakie przechodziła Nemezis. Dzięki poznawaniu od podstaw głównej bohaterki, po towarzyszeniu jej w trudnych chwilach, czytelnik zżywa się z nią.
Tyrus to postać, która nie wszystkich zaintryguję od pierwszej chwili. Aczkolwiek nikt nie powinien się zrażać, ponieważ autorka zadbała o niemałe zaskoczenie odnośnie tego bohatera.
Jednakże cała książka nie opiera się tylko na tej parze. Pisarka wykreowała wiele postaci, które nie raz zaskakują swoimi wyborami bądź decyzjami.



" - Jacy silni, przystojni serwitorzy (...) Musisz mi powiedzieć, czym ich karmisz.

- Jedzeniem - odpowiedziałam. - Żywią się jedzeniem.

- Jedzeniem. Jakie to interesujące! - zaszczebiotała.

Spojrzałam na nią. Ona spojrzała na mnie. Cisza robiła się coraz bardziej niezręczna.
- No to muszę dawać swoim o wiele więcej jedzenia (...) "


"Diabolika" na pierwszy rzut oka ma oklepaną fabułę, która nie jest w stanie zaskoczyć niczym czytelnika. Jednak autorka w swojej książce ma do zaoferowania znacznie więcej odbiorcy. Przez całą opowieść przeplata się wątek walki o władzy oraz chęci badania świata. Nie są to wyszukane kwestie, ale pisarka utworzyła z nich intrygujące tematy.
Do gustu przypadł mi wyraźnie ukazany kontrast między arystokracją, a osobami mieszkającymi na zwykłych planetach. Od początku widać skrajne różnice, które z każdą kolejną stroną się pogłębiają.
Autorka posługuje się lekkim językiem, jednak opisy i funkcjonowanie świata są dokładnie wytłumaczone. Nie raz dziwiłam się, w jaki skrupulatny sposób S.J Kincaid zadbała o najmniejszą kwestię w swojej powieści.
Książka z pewnością nie jest przeznaczona dla czytelników o słabych nerwacj. Pojawia się kilka drastycznych sytuacji, jednak właśnie one dodają realizmu światu, w jakim zmuszeni są żyć bohaterowie.

"Diabolika" zgodnie z moimi przeczuciem okazała się fascynującą powieścią. Z jednej strony cieszę się, że autorka zdecydowała się na stworzenie serii o Nemezis. Natomiast obawiam się, iż pisarka nie zdoła stworzyć kolejnych, równie dobrych części. Obecnie możemy jedynie czekać na kolejne tomy i zastanawiać się, jak potoczy się dalsza akcja.

Moja ocena
8+/10

Wyniki rozdania

W zeszłą sobotę zakończyło się pierwsze od dawna rozdanie książkowe. Do wygrania była "Łza" Lauren Kate oraz "Upadła świątynia" Dominiki Węcławek. W konkursie wzięło udział aż 26 osób.
Nie mając lepszego pomysłu wylosowanie zwycięscy, wszystko odbyło się tradycyjnymi metodami, które zostały uwiecznione na poniższych zdjęciach.

Losy "Łzy"


Losy "Upadłej świątyni"



W końcu po wybraniu jednego losu, z każdego zbioru, został wybrany jeden los...



"Łzę" wygrywa: Beata Kandzia
"Upadłą świątynię" wygrywa: Sylwia Kobylińska

Serdecznie gratulujemy zwycięzcom, mail o wygranej zostanie wysłany w ciagu 24h. Pozostałym uczestnikom, dziękujemy za wzięcie udziału w rozdaniu. Już niedługo pojawi się kolejny konkurs, dlatego zachęcamy do śledzenia bloga. 

147. Girl Online. Solo

Okładka książki Girl Online. SoloNa początku nowego roku szkolnego jest gotowa stawić światu czoła w pojedynkę. Noah skrócił swoje światowe tournée, zapadł się pod ziemię i nikt – nawet Penny – nie ma pojęcia, co się z nim dzieje. Megan zaprasza Penny do swojej akademii artystycznej, więc nadarza się okazja do zawarcia nowych przyjaźni. 

Dobrym sposobem na tęsknotę jest pomaganie wszystkim wokół. Elliot potrzebuje swojej najlepszej przyjaciółki bardziej niż kiedykolwiek, a nowo poznana Posey zmaga się z tremą i szuka pomocnej dłoni. Ale czy Callum, czarujący Szkot z akademii Megan, jest w stanie rozproszyć smutki Penny? Czy uda się jej zapomnieć o Noah, skoro wciąż prześladują ją wspomnienia?


Tytuł: Girl Online. Solo
Tytuł oryginału: Girl Online. Going Solo
Autor: Zoe Sugg
Wydawnictwo: Insignis
Cykl: Girl Online
Tom: III
Tłumacz: Olga Siara

Po czytaniu dzieł pochodzących z epoki romantyzmu czy pozytywizmu, które analizuję wzdłuż i wszerz, zawszę mam ochotę na coś mniej odległego. Potrzebuję czegoś, co pozwoli mi się zrelaksować równie dobrze, jak kubek z ulubioną herbatą. Jedną z takich serii dla mnie jest "Girl Online". Trylogia wydana pod nazwiskiem znanej youtuberki - Zoelli.

"Chcę móc popełniać błędy. Umieć rzucić się na głęboką wodę, nie martwiąc się konsekwencjami."

W tej części spotykamy znanych nam bohaterów, ale także poznajemy zupełnie nowe, ciekawe postacie. Jednak na pierwszy ogień wezmę Penny. W trzecim tomie odczuwa się wyraźną zmianę w charakterze dziewczyny. Bardzo lubię kiedy postać przechodzi metamorfozę w czasie całego cyklu. Porównując z pozostałymi częściami, Penny obecnie przechodzi największą zmianę, co dodaje jej realności. Pomimo tego, nadal pozostaje lubianą postacią, którą zaskarbiła sobie sympatię czytelników. Jak wcześniej wspominałam w "Girl Online. Solo" poznajemy nowych bohaterów. Autorka wykreowała ich bardzo ciekawie i rozsądnie. Jak to bywa z gustem, niektóre polubiłam, a na wzmiankę o innych, moja wyobraźnia krzywiła się jak po wypiciu szklanki soku cytrynowego. Pomimo wszystko żadna z nich nie pozostawała mi obojętna, a to świadczy jedynie o dobrze skonstruowanych osobowościach bohaterów.

Mam wrażenie, że w tej części akcja rozwija się o bardziej dynamiczniej, niż w poprzednich dwóch częściach. Historia toczyła się znacznie szybciej i była "najeżona" nowymi wątkami. Nie chciałam i wręcz nie mogłam odłożyć książki na bok. Czytałam ją z zaciekawieniem i nigdy nie byłam pewna co znajdzie się na następnej stronie. Miałam niestety wrażenie, że pod koniec wszystkie wątki zostały za szybko rozwiązane. Rozstrzygnięcie sytuacji pojawiały się nagle, jedna za drugą, bez większego zastanowienia ze strony czytelnika. Możliwe, ze autorka specjalnie tak uczyniła, aby trzeci tom nie wyszedł dłuższy, niż poprzednie części. Trochę się rozczarowałam, gdyż chętnie bym poczytała dłużej o historii Penny.

"Czyjś sukces NIE jest Twoją porażką."

Bardzo się ucieszyłam, że lekki i bardzo przyjemny język się nie zmienił. Przypadło mi do gustu, to iż w tej książce to ma w niej skomplikowanych metafor i poetyckiego języka. Jak odpoczywać, to po całości. Jestem szczęśliwa, że w tej części pojawiają się też wstawki z bloga Penny oraz graficznie wyróżnione SMS-y. Moim zdaniem te elementy są nietuzinkowe i bardzo odświeżają stronę graficzną książki.

Teraz nadszedł czas na pożegnanie. Widząc skompletowaną trylogie na mojej półce, robi mi się smutno na duszy. Traktowałam ją jako coś miłego, odskocznie od innych, bardziej ambitnych utworów literackich.W mojej opinii tę książkę trzeba traktować, jak coś miłego, ponieważ dopiero wtedy można ją w pełni docenić.

Moja ocena
8/10

Girl Online | Girl Online. W trasie | Girl Online. Solo

Za możliwość poznania finalnych losów Penny serdecznie dziękuję wydawnictwu Insignis
Znalezione obrazy dla zapytania wyd insignis

146. Zew księżyca

Znalezione obrazy dla zapytania zew ksiezyca 2017Ta opowieść „pracuje” jak dobrze wyregulowany silnik
Seksowny sąsiad Mercedes Thompson jest… wilkołakiem. Mercedes, w swoim warsztacie, próbuje naprawić furgonetkę, która przypadkiem należy do… wampira. Z drugiej strony, sama Mercy też nie jest całkiem zwyczajna, a jej związek ze światem istot ożywających nocą nieuchronnie pakuje ją w kłopoty.
Mroczne urban fantasy. Bohaterowie – zachwycająco nieludzcy.
Wilkołaki mogą być niebezpieczne, gdy wejdziesz im w drogę. Wystarczy jednak zachować ostrożność, a - raczej - nie zrobią ci krzywdy. Bez trudu ukrywają swoją naturę przed ludźmi. Tylko że ja nie jestem człowiekiem. Potrafię je rozpoznać, a one rozpoznają mnie…

Tytuł: Zew księżyca
Tytuł oryginału: Moon Called
Autor: Patricia Briggs
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Tłumacz: Ilona Romanowska
Cykl: Mersedes Thompson
Tom: I

Fantasty jest jednym z gatunków literackich, które pomimo upływających lat nadal cieszy się sławą i ma grono szczerze oddanych mu odbiorców. Jednak ten gatunek oprócz długiej historii, posiada również długą listę podgatunków. High fantasy, dark fantasy, light fantasy to zapewne dopiero początek różnych "typów" fantasy. Jedną z odmian tego gatunku, jest urban fantasy. Książki te zapewniają magię, która współistnieje z wielkomiejskich klimatem.
Słysząc o wznowieniu wydania serii o Mercedes Thompson, przez wydawnictwo Fabryka Słów, nie mogłam się powstrzymać i musiałam poznać tą powieść.
"Zew księżyca" to moje pierwsze spotkanie z urban fantasy. Wcześniej tylko ze słyszenia znałam ten podgatunek, jednak moja ciekawość nie ciągnęła mnie do tego typu powieści. Jednak bardzo mile zaskoczyłam się nie tylko podgatunkiem, ale również książką Patrici Briggs.

Mercedes na pierwszy rzut oka mogłaby się wydawać zwykłą kobietą. Prowadzi warsztat samochodowy, do towarzystwa ma kotkę, a "za płotem" dziwnego sąsiada. Jednak to tylko pozory. Mercy została wychowana przez wilkołaki, a sama jest zmiennokształtną. Obecnie również prowadzi interesy z wampirami i innymi pomniejszymi stworzeniami ze świata magii. Kobieta bardzo dobrze sobie radzi, mimo że nie zna innych osób jej typu. Sprawy zaczynają się komplikować w momencie, gdy pobliskie stado wilków, ma nie małe kłopoty z nieznanym wrogiem. Chcąc nie chcąc, Mercedes wplątuje się w pierwszą z przygód.

" (...) ale moja matka powiedziała mi kiedyś, że to pierwsza rzecz, która wychodzi z ust człowieka, jest prawdą. Gdy masz okazję przemyśleć swoje słowa, zmieniasz je na takie, które łatwiej zaakceptować. Mówisz coś, co według twojej oceny bardziej się spodoba, coś, dzięki czemu osiągniesz zamierzony efekt. "

Obecnie autorzy nie wykorzystują tradycyjnych stworzeń ze świata magii. Wilkołaki, wampiry, smoki zostały zepchnięte na dalszy plan, i zostały zastąpione przez nowe, niebezpiecznie postacie. Ja sama znam zaledwie trzy książki, w których to występują dawne stworzenia. Dlatego też, byłam mile zaskoczona wykorzystaniem wilkołaków, wampirów oraz innych postaci przez autorkę. Czytanie o ich przygodach zapewniło mi wyśmienitą rozrywkę, pomimo tego, pisarka wykorzystała "utarte schematy". 

Świat wykreowany przez autorkę przyciąga do siebie czytelnika od pierwszej strony. Autorka przez całą książkę przedstawia historię, funkcjonowanie oraz zasady panujące w realiach, w których żyje Mercedes. Oprócz sytuacji politycznej magicznych stworzeń występujących w książce, odbiorca ma szansę poznać również "od środka" wilkołaki, a także po części wampiry. Bardzo się z tego powodu cieszyłam, gdyż często zdarzają się niedomówienia w świecie stworzonym przez autorów. W tym przypadku, autorka zadbała o klarowne przedstawienie sytuacji. 
Oprócz poznawania świata, czytelnik również dowiaduje się podstawowych informacji o głównej bohaterce. Proste sytuacje pisarka wykorzystuje, by ukazać historię Mercedes. Dzięki czemu, odbiorca ma szansę utożsamić się z postacią i obdarzyć ją jeszcze większą sympatią. 

Mercy, to definitywnie jedna z lepszych żeńskich postaci, z którymi miałam do czynienia. Jest silną, niezależną kobietą, która dąży do postawionych przez siebie celów. Ma również rozum i wie kiedy, musi się wycofać. Obdarzyłam wielką sympatią Mercedes, dzięki czemu przez całą historię kibicowałam jej. Mam nadzieję, że w kolejnych częściach pisarka nie zmieni charakteru kobiety i nadal będę mogła z wielką przyjemnością, poznawać kolejne jej przygody.
Inni bohaterowie również zasługują na uwagę czytelnika. Pomimo tego, że pisarka nie skupiała się na ich pełnym przedstawieni, każdy z nich jest jedyny w swoim rodzaju. W przypadku pani Briggs, potrzeba zaledwie kilka stron dla danej postaci, by ta zapadła w pamięci czytelnika.

" Nie lubię kłamstw (...) Nawet kłamstw powstałych w wyniku niedopowiedzenia. Z trudną prawdą można sobie poradzić, zatriumfować nad nią, ale kłamstwa potrafią zniszczyć duszę. "

Styl autorki bardzo wpływa na książkę. Patricia Briggs używa prostego języka, przez co powieść można przeczytać w zaledwie jeden wieczór. Pisarka nie przywiązuje dużej wagi do opisów miejsc, bądź sytuacji. Jednak w przypadku tej książki, ten zabieg mi nie przeszkadzał. Widać, że autorka postawiła na wartką akcję. W "Zewie księżyca" dzieje się bardzo dużo, jednak ilość sytuacji nie przytłaczała całej powieści. 
Niestety, w książce pojawiają się niedociągnięcia, w postaci niedomówień w dialogach. Czasami ni stąd, ni zowąd podczas rozmów pojawiają się zdania, w których trzeba domyślać się - kto to powiedział? Czy to była dalsza wypowiedź postaci, czy może jej przemyślenia? Było to uchybienie ze strony autorki, które może przeszkadzać bardziej wymagającym czytelnikom.

"Zew księżyca" był moim pierwszym spotkaniem z urban fantasy. Autorka stworzyła wciągającą historię, z tradycyjnymi stworzeniami ze świata fantasy. Mam nadzieję, że kolejne tomy będą równie dobre, jeżeli nie lepsze. Jednak obecnie, pierwszą część przygód Mercedes mogę polecić wszystkim czytelnikom, nawet jeśli nie mieli oni styczności z powieściami fantasy. 
Teraz jedynie mogę czekać z niecierpliwością, na kolejne tomy tego cyklu i rozmyślać, jak potoczy się dalsza akcja.

Moja ocena
7+/10

Za poznanie pierwszego tomu cyklu o Mercedes Thompson serdecznie dziękuję wydawnictwu Fabryka Słów.
Podobny obraz

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka