Pragnienie

Pragnienie - Carrie JonesTytuł: Pragnienie
Autor: Carrie Jones
Wydawnictwo: Bukowy Las
Tom: I
Opis: Zara kolekcjonuje fobie tak, jak inne nastolatki kolekcjonują przyjaciół na Facebooku. Nic dziwnego, że do tej pory jej życie nie było usłane różami. Ojciec Zary zniknął dawno temu, ukochany ojczym właśnie umarł, a matka odpuściła sobie rodzicielskie obowiązki. Bohaterka musi zamieszkać z babcią w sennym, zimnym miasteczku w Maine - tam ponoć nie grozi jej żadne niebezpieczeństwo… tylko do czasu. W prowincjonalnym życiu Zary pojawia się tajemniczy mężczyzna, który wywołuje w dziewczynie paraliżujący strach. To król piksów - przerażających, bynajmniej nie mitologicznych istot wysysających z ludzi krew, a wraz z nią - i duszę.


Myślę, że każdy z nas odwiedza swoją babcię. Ale nie każdy wtedy, kiedy umiera jego ukochany ojczym i gdy wszędzie widzi faceta w garniturze

Historia Zary zaczyna się wtedy, kiedy jedzie do babci. A, i nie jest normalną nastolatką - kolekcjonuje fobie. Zara w nowym miejscu i szybko się klimatyzuje i dowiaduje się, że tajemniczym facetem w garniturze jest nie kto inny jak ... piks, a na dodatek król piksów.

„Zaro, ludzie od zawsze patrzą w ciemność. Boimy się tego, co możemy tam zobaczyć.”

Książka od strony technicznej, nie wyróżnia się niczym szczególnym. Nie ma zdobień w środku i tym podobnych. Jednak okładka przyciąga wzrok. Złote usta i złoty napis na pewno zaintrygują wzrok potencjalnego czytelnika. Jednak nie ważna, jest okładka lecz środek. A ten jest przeciętny. Co gorsza, nawet poniżej przeciętnej. Akcja niby tak wciągająca, lecz tak naprawdę nie wstrzymuje się na niej oddechu. Większość książki to tak naprawdę dialogi albo użalanie się bohaterki pot tytułem " Którego wybrać? Co zrobić ? Czy mnie on lubi ?". A gdzie te opisy? Przecież wiadomo, że opisy budują napięcie, że to właśnie dzięki opisom toczy się akcja, a dialogi są tylko jej dopełnieniem. Cóż.

„Jeśli możesz czemuś nadać nazwę, przestaje być takie straszne... Ludzie boją się tego, czego nie znają” 

Widocznie inni myślą inaczej. Gdy zdarzają się momenty gdzie autorka mogłaby się popisać akcją , odnosi się wrażenie, że Zara i piks to najlepsi przyjaciele, a przyjaciele dziewczyny tylko przeszkadzają Zarze, w spotykaniu piksa. Sytuację książki, nie poprawiają te nieszczęsne dialogi - nie mają w sobie żadnej wartości i przypominają rozmowy pół-inteligentów. Jedyne co się z tej książki dowiedziałam to, to, że piksy są czymś w rodzaju zbuntowanych wróżek. Jednak trzeba przyznać, że największym plusem książki (chociaż malutkim w porównaniu z minusami ) są fobie. Zamiast nagłówków rozdziałowych są napisane fobie i ich wyjaśnienie, które częściowo znajduje pokrycie w książce.

Częściowo, bo w bełkotliwych dialogach jest tylko wspomniane o tym, albo lęk po prostu jest. myślę, że autorka pi prosu chciała pokazać ludziom co raz to bardziej abstrakcyjne fobie. Bohaterowie wcale nie są lepsi nie są lepsi. Wydają  się tylko pionkami wykonującymi różne czynności oraz maja tylko namiastkę własnego charakteru oraz inteligencją 5 letniego dziecka.

„Nigdy nie pozwolę, by ktokolwiek mnie ograniczał i niszczył moją duszę, prowokując, bym go nienawidził” 

Podsumowując książka jest napisana sposobem, którym nie lubię i uważam, że autorka musi się jeszcze sporo napracować, żeby osiągnąć chociaż jako-taki poziom. W lekturze są prawie tylko dialogi do tego prowadzone przez bohaterów nie wyróżniających się niczym szczególnym pośród całej rzeszy książkowych postaci. Książka posiada ładną okładkę i tylko parę sensownych fobii. Uważam, że jest to książka dla ludzi, którzy chcą odpocząć od ideologicznych książek i się "odmóżdżyć" Generalnie nie polecam tej książki nikomu co książki nikomu co szanuje wartościowe książki.

 „-Zaro? - Jego głos zupełnie mnie rozbraja, ale udaję, że jestem zajęta jedzeniem jajecznicy. - Nie pozwolę, by coś ci się stało. -Nie możesz tego obiecać. Ludzie nie są w stanie uratować innych przed zranieniem albo śmiercią.”

Pragnienie | Zniewolenie | Oczarowanie | Endure | After Obession

Moja ocena
4/10

Miasto szkła

Miasto Szkła - Cassandra ClareTytuł: Miasto szkła
Tytuł oryginalny: City of Glass
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: Mag
Cykl: Dary Anioła
Opis: W kolejnym tomie "Miasto szkła", pośród chaosu wojny Nocni Łowcy będą musieli się zdecydować, czy podejmą walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… czy przeciwko nim. Również Jace i Clary muszą podjąć ważną decyzję: czy pozwolić sobie na zakazaną miłość?
 „Niestety, człowiek najbardziej nienawidzi kogoś, na kim mu kiedyś zależało.”

Czy masz dość siły, by przeciwstawić się swojemu losowi? Czy masz dość wiary, by liczyć, że zobaczysz jutrzejsze słońce? Czy masz dość nadziei w to, że miłość to najsilniejsza siła i nic nie jest w stanie jej się przeciwstawić? Czy masz dość, odwagi by stawić czoła ciemności?
Przed Nocnymi Łowcami jest trudne zadanie. Są poddani próbie siły, odwagi, nadziei, wiary o lepsze jutro. Zbliża się czas jednej z największej wojny . Jednak, czy są gotowi do tej walki?  Czy staną, samotnie przed wrogiem, czy zjednoczą się z Podziemnymi?

„Kocham cię. Będę cię kochał do dnia, w którym umrę. A jeśli po tym jest jakieś życie, to wtedy też będę cię kochał.”

Jace, Ligthwoodowie i Clary mieli się razem udać do Idrisu. Nie wszystko, poszło po ich myśli. Podczas, otwarcia Bramy, siły Nocnych Łowców atakują istoty. Clary zostaje za to w domu,  Jace nie mając wyboru, zabiera Simona. Dziewczyna postanawia ruszyć, samodzielnie z Lukiem przy boku. Tam jednak, losy różnych osób zaczynają się ze sobą splatać, lub też rozdzielać. Czy Valentine osiągnie swój cel? Co przyniesie trzecia część, która miała być ostatnią z serii Dary Anioła?

Czytając, jednym ciągiem całą trylogię Darów Anioła prawie codziennie kończyłam jedną część. Byłam ciekawa, jak potoczą się losy naszych bohaterów, które no cóż już są bardzo pokręcone. Pytanie tylko, czy im głębiej w las tym gorzej? Czy książka sprostała swojemu wyzwaniu?

„Mogłaby zamknąć oczy, udawać, że wszystko jest w porządku. Wiedziała jednak, że nie da się żyć z zamkniętymi oczami.”

Miasto szkła - Cassandra ClareOczywiście, to pytanie retoryczne. Miasto szkła, okazało się wspaniała lekturą, z niesamowitymi bohaterami, wartką akcją, ciekawą fabułą. I to wszystko ,było jeszcze lepsze, niż w poprzednim tomie.
Dialogi, o których nie wspominałam wcześniej, nadal są na na wysokim poziomie. Dowcipne rozmowy, cięte riposty to jest to czego, w niektórych książkach brakuje.

„Niechętnie to przyznaję, ale mamy ze sobą coś wspólnego, wampirze. 
- Świetne włosy? - podsunął Simon.” 

Jace i Clary. Tak, uwielbiam ich tak jak Izzy, Simona, Aleca, Magnusa i całą resztę postaci. Nie warto, tu nawet wspominać o nich ponownie, szczególnie jeżeli, się nie zmienili. Czasami trzeba przyznać, Clary mnie denerwowała, ale to i tak był nieznaczący szczegół, na tle całościowym. Jace uwielbiany(przez prawie wszystkich) wspaniały chłopak, i co trudno zaprzeczyć - ciekawa postać.

Co ja tutaj mogę więcej pisać? Jest to, już trzecia część trylogii Dary Anioła, a wszystkie książki utrzymują swój poziom do samego końca. Miasto szkła - pełna tajemnic i zaskakujących zwrotów akcji, jest najlepsza ze wszystkich książek, jakie do tej pory wyszły.

 „- (..) Wasze czary przestały działać.
 - Naprawdę? - Głos Konsula ociekał sarkazmem. - Nie zauważyłem. 
Magnus zrobił zatroskaną minę. 
- To straszne. Ktoś powinien cie poinformować. - Zerknął na Luke'a. - Powiedz mu, że czary nie działają.”


Miasto Upadłych Aniołów | Miasto Zagubionych Dusz | Miasto Niebiańskiego Ognia

Moja ocena
10/10

Worn

Tytuł: Worn
Autor: Piotr Molenda
Format: Ebook
Ilość stron(A5): 681
Kupisz tutaj
Opis: Jej główny bohater, mający wśród swych ziomków status przybłędy i odmieńca, decyduje się opuścić zamieszkiwaną od dziecka osadę i poszukać szczęścia poza nią. Pojmany w leśnej dziczy przez zamieszkujące knieję człekokształtne stwory, zostaje doprowadzony przed oblicze tajemniczego bóstwa. Pod okiem swego gospodarza i pana w trakcie lat ćwiczeń zmienia się w perfekcyjnego wojownika, by ostatecznie móc wyruszyć w trudną i wymagającą misję. Przebrany za włóczęgę, spotyka w drodze podobnego sobie łazika i nieświadomy prawdziwych motywów nowego kompana, przemierza wraz z nim fantastyczny, nieznany świat.

Młody mężczyzna - Worn, nie jest akceptowany przez swoich rówieśników, ani przez żadną osobę w swojej osadzie. Nie mogąc dłużej znieść poniżania przez ludzi i nie mając nadziei, na lepsze jutro postanawia, opuścić swój rodzinny dom. Podczas przemierzania nieznanych i tajemniczych terenów, staje przed bóstwem, który składa mu propozycje nie do odrzucenia. W trakcie lata ćwiczeń, Worn staje się wojownikiem, z prawdziwego zdarzenia, tym samym rozpoczynając trudną misję. Podczas drogi przebrany za zwykłego włóczęgę, spotyka podobnego do siebie łazika. Razem przemierzają fantastyczny, niebezpieczny świat.

Dawno, nie czytałam prawdziwej fantastyki bez żadnych czarodziei, wampirów, wilkołaków. Tym samym, mając możliwość na przeczytanie tej książki, sierdziłam "czemu nie?". Jednak, czy Worn jest dobrym, wyborem na niedzielny wieczór?

Świat, w którym żyje nasz główny bohater jest pełen sprzeczności losu, niezwykłej historii i no cóż różnorodnych stworów. W książce, jest mnóstwo opisów, więc łatwo wyobrazić sobie całe otoczenie. Jednak, jest kilka ale. Na samym początku opis, jest tak długi, że każdemu nawet ci co mają świętą cierpliwość, zaczną się irytować. Kolejną, rzeczą jest tok myślenia Worn'a, z widoku trzeciej osoby. Przykład: Najpierw zaczyna, zastanawiać się nad sposobem ucieczki. W następnym zdaniu, podziwia zachód słońca (czy czymś podobne), a następnie znowu sposób ucieczki. Trochę pomieszane, pokręcone, ogólnie czytanie takiego misz-maszu jest nieprzyjemne.

Pierwsze kilkanaście, jeżeli nie kilkadziesiąt stron jest, nudnych jak flaki z olejem. Nie wiem jak informowanie czytelnika po raz dziesiąty, że Worn(którego jeszcze nie znamy) został schwytany i tekst "oj, ja biedny, co teraz będzie ze mną" może zachęcić, do zapoznania się dalszą częścią książki.
Czy jest, aż tak źle? Nie... oczywiście podczas całej historii, da się "wyłapać" kilka plusów, no ale nie oczarowujmy się, jaki mamy bilans plusów do ponad 600-set stronicowej powieści?

Teraz przejdźmy, do przyjemniejszej rzeczy, a mianowicie, plusa za postać. Worn to bohater dopracowany. Nie akceptowany przez społeczeństwo, następnie mając szanse na lepsze jutro. Nie był on nijaki, nudnawy. Czasami brakowało mi w nim uczuć ludzkich, ciekawości, odwagi. Tak samo, było w jego wypowiedziach. Można by pomyśleć - nakręcany robot, który nie ma własnego zdania.

Podsumowując Worn, okazał się lekturą, lekko nudną, czasami irytującą. Ja z pewnością nie sięgnęłabym, po nią drugi raz, jednak każdy ma inny gust.
Czy po tak negatywnej recenzji, mogłabym polecić komuś tą książkę? Wielkim fanom fantastyki, którzy znajdą zostaną oczarowani powieścią, ja jednak jestem na nie.

Moja ocena
5-/10

Za możliwość przeczytania dziękuję autorowi książki.

Miasto popiołów

Miasto Popiołów - Cassandra ClareTytuł: Miasto popiołów
Tytuł oryginalny: City of Ashes
Autor: Cassandra Clare
Wydawnictwo: Mag
Seria: Dary Anioła
Opis: Clary Fray chciałaby, żeby jej życie znowu stało się normalne. Ale czy cokolwiek może takie być, skoro dziewczyna jest Nocnym Łowcą, zabijającym demony, jej matka została magicznie wprowadzona w stan śpiączki, a ona sama nagle zaczyna widzieć mieszkańców Podziemnego Świata – wilkołaki, wampiry, wróżki…

 „Malując coś, próbujesz to schwytać na zawsze (...) Jeśli naprawdę coś kochasz, nie starasz się zatrzymać tego na zawsze. Musisz temu czemuś pozwolić się zmieniać.”

Jak to jest, gdy para osób zakochanych w sobie, nie może być ze sobą? Gdy ich miłość jest zakazana, wręcz niemożliwa? Clary, stara się być normalną dziewczyną, jednak jest to trudne, gdy mama jest w tajemniczej śpiączce, a ona sama zakochała się w bracie.
Stara się, swoje uczucia skierować na najlepszego przyjaciela, jednak nie wszystko jest takie łatwe.
W tym czasie Jace pakuje się w kolejne kłopoty, a jedyną osobą, która potrafi przemówić mu do rozumu jest Clary. Jednak wszystko się wali, i nawet pomoc przyjaciół nie może mu pomóc.

Po pierwszej części Darów Anioła, pokochałam całą tą serię. I miałam nadzieję, że pani Clare utrzyma poziom do samego końca powieści. I na szczęście autorka nie rozczarowuje czytelników, dając im po raz drugi wartką akcję, wspaniałych bohaterów i wiele więcej.
Poznajemy nowych bohaterów, którzy urozmaicają akcję. Przygody niebezpieczne i z nutką tajemnicy sprawią, że dreszcz przebiegnie po plecach. Do samego końca będziemy z bohaterami licząc na szczęśliwie zakończenie. To cała radość spędzając czas z Clary, Jace'em, Simonem.

 „– Czy on cały czas tak stoi przy oknie i mamrocze coś o krwi? 
– Nie. Czasami robi to siedząc na kanapie.”

Świat wykreowany przez panią Cassandrę Clare, jest wspaniały. Jest to świat, w którym można się zatracić. Mamy obraz dzisiejszego Nowego Yorku z wampirami, demonami, wilkołakami, czarownikami, jest ciekawy, nie da się przy nim nudzić.

Miasto popiołów - Cassandra ClareBohaterowie nie zmieniają się i to nawet dobrze. Ile człowiek, może się zmienić w ciągu kilku dni, pomiędzy wydarzeniami w pierwszej, a drugiej części? Niewiele. Clary nadal, jest moją ulubioną postacią. Silna, odważna wręcz, nie da jej się nie polubić. Jace to nadal zarozumiały chłopak, no ale nie czarujmy, się kto go nie lubi(nie czepiaj się do tego ostatniego - komentarz do pewnej osoby;p)

 „- Mam wrażenie, że nie wybaczyła mi, że cię zdradziłem- powiedział z uśmiechem Alec. 
- Dobra dziewczyna - skomentował Jace. 
- Nie zdradziłem cię, idioto. 
- Liczą się intencje.”

W recenzji pierwszej części, nie wspominałam o tym jednak uznałam, że warto wzrócić uwagę na styl pisania autorki i okładkę. Autorka ma przyjemny język, nie zawiera mnóstwa opisów, są one w idealnej ilości. Tutaj mamy również narrację trzecioosobową, która jak według mnie idealnie pasuje do całej trylogii.
Okładka? No cóż co to w ogóle ma być za istota na niej? Bardzo żałuję, że nie mam książek z angielską okładką, no ale cóż przecież nie to się liczy. Ale i tak wydawnictwo nie popisało się.

„Skoro nie możesz powiedzieć prawdy ludziom, na których najbardziej ci zależy, w rezultacie samego siebie też oszukujesz.”

Rozpoczynając książkę, od razu zostajemy wciągnięci do świata Darów Anioła. Niezwykła przygoda niestety, przeleci bardzo szybko przed nami i w końcu zobaczymy koniec, który no cóż tylko podsyca nasze pragnienie do sięgnięcia trzeciej części.
No cóż pomimo tego, że druga część może wydawać się gorsza od pierwszej, to i tak warto sięgnąć po każdą część. Fabuła, bohaterowie, akcja to jest to co określa Dary Anioła.
Sądzę, że nie trzeba nic dodać, nic ująć by zachęcić do sięgnięcia po drugą część.

 „– Co robisz? – zapytał Alec, klękając przy migotliwej ścianie więzienia. (...) 
– A tak, przyszło mi do głowy, że poleżę sobie na podłodze i trochę powije się z bólu – odburknął. – To mnie relaksuje. 
– Naprawdę? A... jesteś sarkastyczny”
Miasto Kości | Miasto Popiołów | Miasto Szkła
Miasto Upadłych Aniołów | Miasto Zagubionych Dusz | Miasto Niebiańskiego Ognia

Moja ocena 
9/10

Zapowiedzi wrześniowe

Tytuł: Szukając Alaski
Autor: John Green
Wydawnictwo: Bukowy Las
Premiera: 25 września

Porównywany z przełomowym Buszującym w zbożu J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach. Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźni, której doświadcza się na całe życie. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.


Tytuł: Dziedzictwo
Autor: C. J. Daughtery
Wydawnictwo: Otwarte
Premiera: 25 września
Zimne kalkulacje i porywy serca.
Wielka polityka i szkolne troski.

Drugi tom bestsellerowej sagi Wybrani zabierze Was ponownie do najbardziej ekskluzywnej szkoły w Wielkiej Brytanii i odkryje jej kolejne sekrety.

Czy Allie pozna wreszcie największą tajemnicę swojego życia i rozwiąże zagadkę Nocnej Szkoły? Kim jest tajemniczy szpieg działający w Akademii Cimmeria? Czy szkoła jest gotowa na kolejny atak Nathaniela?
 

Tytuł: Cień Żywiołu
Autor: Leig Fallon
Wydawnictwo: Galeria książki
Premiera: 25 września

Od wieków kolejni Naznaczeni przechowują moce czterech żywiołów: wody, ognia, ziemi i powietrza. Ich dzieje w znacznym stopniu okrywa tajemnica, ale jedno wiadomo na pewno: romans między dwojgiem Naznaczonych jest zakazany. Niekontrolowane połączenie żywiołów sprowadziłoby na świat chaos i zniszczenie.
Megan to powietrze, Adam – woda. Oni są gotowi zaryzykować.
Leigh Fallon znów przenosi swoich czytelników na zielone irlandzkie łąki, gdzie splatają się ze sobą magia, los i prawdziwa miłość.


Tytuł: Dziewięć żyć Chloe King. Uprowadzona
Autor: Liz Braswell
Wydawnictwo: Filia
Premiera: 18 września

Po rozprawieniu się z Łowcą na moście Golden Gate Chloe trafia do bezpiecznej kryjówki – posiadłości zamieszkanej przez potomków starożytnej rasy kocich wojowników. Jednak czy rzeczywiście jest tu bezpieczna? Wybucha wojna między członkami Stada i Bractwa Dziesiątego Ostrza, w której Chloe ginie po raz drugi, ale nie ostatni… W tej części trylogii akcja zdecydowanie przyspiesza, a tajemnica goni tajemnicę. Nadal nie wiadomo, kto jest wrogiem, a kto przyjacielem. „Uprowadzona” to świetna rozrywka, akcja trzyma w napięciu do ostatniej strony.


Jak zawsze... Na co wyczekujecie z nowości książkowych? Moimi numerami jeden jest "Szukając Alaski" i "Dziedzictwo".

Podsumowanie sierpnia & wyniki

 
Pisząc podsumowanie czerwca, już myślałam o tym, że za dwa miesiące szkoła. I niestety, wakacje zleciały bardzo prędko.  Znowu zacznie się wstawanie rano, nauka, późne przychodzenie. I gdzie znaleźć czas na książki? Mam nadzieję, że raz na miesiąc pojawią się trzy recenzje? Pożyjemy, zobaczymy. Na razie nie ma co się dołować i zobaczyć jak wyszło podsumowanie i oczywiście wyniki konkursu z Gorączką.

Tali:
Liczba książek przeczytanych w sierpniu: 13
Najlepsza książka: "Miasto szkła", "Morderstwo w Orient Expressie"
Najgorsza książka: -
Liczba recenzji: 9
Liczba przeczytanych stron:  4723 - na dzień 152

Najczęściej wyświetlane recenzje:
  1. Klątwa tygrysa
  2. Sekret Julii
  3. Szklany tron
  4. Miasto kości
  5. Dziewczyny atomowe
Liczba wyświetleń: 1399

Jest znacznie lepiej w sierpniu jeżeli chodzi o przeczytane książki. Również, podczas tych wakacji zakochałam się w kryminałach Agathy Christie i cyklu Dary Anioła.

Teraz wyniki, pierwszego konkursu. Wybrać osobę było trudno, wszystkie odpowiedzi na zadanie konkursowe był bardzo dobre i trudno było wyłonić zwyciężce. W końcu z małą pomocą wybrałyśmy najlepszą odpowiedź. A teraz bez zbędnego przedłużania ogłoszę wynik.<fanfary>

Zosia
Gratuluję wygranej i zaraz dowiemy się o adres:)
I odpowiedź zwyciężczyni na zadanie:

Ulubione postacie? Cóż, to trudne pytanie jednak, można na nie odpowiedzieć - lepiej lub gorzej.
Ile razy spotykamy w książkach miłość od pierwszego wejrzenia? Ile razy mamy bohaterów z dwóch różnych światów?
Jednak miłość Hazel i Augusta jest trochę inna. Połączyła ich choroba, jak i rozłączyła.
Z jednej strony ta piękna miłość dopiero się rozpoczęła, a już musiała się zakończyć, jednak właśnie to sprawia, że tak bardzo przeżyłam tą książkę.
Ich miłość jest przepiękna, a zarazem tragiczna na swój idealny sposób...

Jeszcze przedstawię wam drugą odpowiedź, która może nie zdobyła nagrody to i tak bardzo nam się spodobała.

Moją ulubioną parą z książki jest Nihal i Sennar z "Kronik Świata Wynurzonego" Licii Troisi. Myślę, że jest to jedna z najlepszych "miłości" z jaką kiedykolwiek miałam kontakt w literaturze. Otóż Nihal i Sennar są niemalże całkowitymi przeciwieństwami: ONA - narwana, żądna zemsty wojowniczka, ON spokojny, zdolny mag. Mimo iż znają się od początku całej historii, to ich miłość tak naprawdę rozkwita dopiero w ostatnim tomie, w pięknym stylu, zupełnie tak jak powinno być w każdej książce. Przyznam szczerze, że naprawdę zaangażowałam się w ich "związek" i od samego początku kibicowałam im, choć... wielokrotnie miałam wątpliwość czy kiedykolwiek się zejdą - zbyt wiele działo się na kartach powieści, nie wspominając o pewnej damie i niepokojącej przeszłości Nihal. Ale udało się! I właśnie za to ich kocham - za bezgraniczną miłość, niezależną od "rasy", zbudowaną na wspólnych przejściach i poznaniu.
Dizzy

Oprócz tego dziękuję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Następny już za kilka miesięcy.
A teraz coś na pożegnanie wakacji.
Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka