Od jakiegoś czasu zastanawiałam się, czy napisać post, w którym to podsumuje wakacje oraz tym samym mój TBR. Nie byłam pewna ile książek uda mi się przeczytać w ciągu dwóch miesięcy i czy w ogóle rozpocznę jakąś pozycję z listy. Moje plany wakacyjne nie ograniczały się jedynie do czytania powieści, jednak to mi najlepiej wyszło.
Teraz przejdźmy do rzeczy, czyli podsumowania czytelniczych wakacji.
Na początku wakacji stworzyłam TBR (widać go powyżej), jednak niedługo po opublikowaniu go napisałam nową listę, do której to dodałam kilkanaście pozycji.
Mam nadzieję, że doczytacie się mojego pisma (nie da się ukryć, że piszę jak kura pazurem :D).
A teraz nadszedł moment prawdy. Ile udało mi się przeczytać książek?
A teraz nadszedł moment prawdy. Ile udało mi się przeczytać książek?
Na powyższym zdjęciu jednak nie są wszystkie przeczytane przeze mnie książki. Niektóre pożyczyłam lub sama pożyczałam, z tego też powodu nie miałam jak ich uwiecznić na zdjęciu. Dlatego by mieć wszystko czarno na białym, stworzyłam ostateczną listę przeczytanych powieści. Pierwsza pozycja została przeczytana 25.06, a ostatnia 01.09. Nie jest to przedział czasu dokładnie wakacyjny, a jedynie wolnego czasu. :D Na liście zaznaczyłam na czerwono książki, które czytałam drugi raz.
- Malfetto. Północna gwiazda
- Dwór Mgieł i Furii
- Królestwo Kanciarzy
- Zakon Mimów
- Pusta noc
- Milion odsłon Tash
- Klątwa przeznaczenia
- Piękne złamane serca
- Fałszywy pocałunek
- Sasha
- Predator
- Zabójczyni
- Szklany tron
- Korona w mroku
- Dziedzictwo ognia
- Królowa cieni
- Imperium burz
- Illuminae
- Próba ognia
- Buntowniczka z pustyni
- Pieśń jutra
- Imperium ognia
- Taniec w ogniu
- Moja Lady Jane
- Czas zmierzchu
- Zdrajca tronu
- Zakazane życzenie
- Pocałunek żelaza
- Znak kości
- Zrodzony ze srebra
- Piętno rzeki
- Pochodnia w mroku
- Żar mrozu
- Wiedźmini stos
- Night broken
- Fire touched
- W otchłani
- Okrucieństwo
- Silence fallen
Podsumowanie w liczbach
Liczba przeczytanych książek: 39
Liczba przeczytanych stron: 19 271
Średnia liczba stron na dzień: 275,3
Mogę stwierdzić, że pobiłam swój rekord. Dawno nie przeczytałam takiej ilości książek. Dlatego też postanowiłam opowiedzieć krótko, które z nich były najlepsze, a które mnie rozczarowały.
#5 największych rozczarowań
Od tych książek oczekiwałam znacznie więcej. Byłam pewna, że będą niezapomnianą przygodą, jednak rzeczywistość nie była taka różowa.
5. Próba ognia


Czytałam wiele pozytywnych opinii na temat poprzedniej serii tej samej autorki. Wszyscy się nią zachwycali i wychwalali pod niebiosa. Jednak bardzo mało słyszałam o drugiej trylogii pisarki, która mnie bardzo ciekawiła. Dlatego postanowiłam zaspokoić swoją ciekawość i sięgnęłam po Próbę ognia. Książka ta, podobnie jak kolejne części nie były złe. Jednakże spodziewałam się czegoś znacznie więcej. Dlatego też ta część trafia na 5 miejsce największych rozczarowań.
4. Piękne złamane serca


Rzadko czytam obyczajowe książki. Jakoś nigdy mnie one nie ciekawią i zdecydowanie bardziej cenię ziejące ogniem smoki niż marudzące nastolatki. Podobnie jak to rzecz miała się z Próbą ognia, tak Piękne złamane serca, mogły być lepsze.
3. Zakazane życzenie


Pewnie niektórzy z Was zdziwią się, widząc tę książkę. No cóż. Byłam przekonana, że Zakazane życzenie przypadnie mi do gustu i pokocham tę historię. Niestety tak się nie stało. Nie była ona zła, jednak zabrakło mi pewnych elementów, bym mogła stwierdzić, że ta pozycja była cudowna oraz jedyna w swoim rodzaju.
2. Pusta noc


Jak ja się męczyłam w czasie tej książki. Bardzo trudno było mi przez nią przebrnąć. Jednak więcej na temat tej książki opowiem w recenzji, która czeka już dłuższy czas w wersjach roboczych.
1. W otchłani


Na tę książkę polowałam dobre kilka lat. Jednak zawsze znajdowałam coś innego i odkładałam ją w czasie. Może gdybym sięgnęła po nią kilka lat wcześniej, to by mi się spodobała. Jednakże dzisiaj, byłam bardzo rozczarowana. Liczyłam, że znajdę wspaniałą podróż, a odnalazłam kiepski romans wśród gwiazd.
#5 największych zaskoczeń
Na początku to zestawienie nazywało się #5 najlepszych książek. Jednak stwierdziłam, że dzięki stworzeniu nowej listy zwrócę uwagę na książki, które zasługują na uwagę, mimo iż nie są arcydziełami. Oczywiście niektóre z pozycji, znajdą się w kolejnym zestawieniu, aczkolwiek o tym za chwilę.
5. Zakon Mimów


Pierwsza część serii Samanthy Shannon podobała mi się, jednak dopiero po Zakonie Mimów doceniłam twórczość autorki. Nigdy nie sądziłam, że druga część będzie taka intrygująca. Dlatego też stwierdziłam, że ta pozycja zasługuje na to miejsce.
4. Buntowniczka z pustyni


Długo zabierałam się z czytaniem tej książki. Słyszałam nie raz, że ta pozycja wcale nie jest taka wspaniała i czarująca. Z tego też powodu minęło sporo czasu, nim dałam jej szansę. Jednak gdy tylko zaczęłam ją, to wiedziałam, że nie podzielę opinii tamtych osób. Dlatego też zaliczyłam Buntowniczkę z pustyni do największych zaskoczeń czytelniczych.
3. Moja Lady Jane


Tę książkę kojarzyłam jedynie z kanałów książkowych. Jednak nie kojarzyłam jej na tyle, by wiedzieć, o czym ona jest. :D Może to się wydawać dziwne, ale wiedziałam jedynie, że wiele osób ją uwielbia. Dlatego też postanowiłam przekonać się, co jest w niej ciekawego. Nie wiedząc kompletnie nic o niej, kupiłam w ciemno tę pozycję. No i cóż... Zakochałam się w niej.
2. Night broken


Mercedes Thompson poznałam dzięki odnowieniu serii przez Fabrykę słów. Dwie pierwsze części przeczytałam jeszcze w dniu premiery. Jednak już od trzeciej nie mogłam czekać, aby móc poznać na dalsze tomy. Dlatego też pochłaniałam tomy jeden za drugim. Night broken jest akurat 8 częścią, która premiera odbędzie się po polsku jeszcze w tym roku. Dlaczego akurat postanowiłam dać tę część w tym zestawieniu? I to jeszcze na tak wysokim miejscu? Night broken zaliczam do jednych z najlepszych części o Mercy. Dawno nie czytałam tak świetnej, pełnej akcji książki. Poprzednie tomy trzymały dobry poziom. Jednak ta część znacznie przebija poprzednie, a z tego, co już wiem 9 i 10 tom utrzymują dobrą passę.
1. Klątwa przeznaczenia


No i na pierwszym miejscu wspaniała książka polskich autorek. O tej pozycji było swego czasu bardzo głośno. Po przeczytaniu któreś z rzędu opinii na blogu postanowiłam po nią sięgnąć. Klimat oraz fabuła wydawały się idealnie pasować do mojego gustu. Ani trochę się nie pomyliłam. Dawno nie czytałam tak genialnej książki. Bohaterowie, fabuła, akcja.. wszystko było świetne. Niedługo na blogu pojawi się również recenzja, więc tam będziecie mogli przeczytać więcej ochów i achów.
#5 najlepszych książek
Nadszedł czas na najmilsze, ale i zarazem, najtrudniejsze zestawienie. Miałam wielki problem, by wybrać 5 najlepszych pozycji. Zastanawiałam się nad umiejscowieniem dwóch książek na jednym miejscu. Jednak ostatecznie z tego zrezygnowałam. Zamiast tego trzy pierwsze wymienione przeze mnie książki są podane zupełnie przypadkowo. Nie miałam serca, aby umiejscowić je na różnych pozycjach, skoro wszystkie były najlepsze. Dopiero drugie i pierwsze można uznać za pomniejszone podium. ;)
"Miejsce. 5"
Moja Lady Jane


Dawno tak się nie bawiłam podczas czytania książki. Co więcej, zaraz po skończeniu jej miałam ochotę przeczytać ją jeszcze raz. Dlatego zdecydowanie zasługuje, by znaleźć się w najlepszych książkach.
"Miejsce. 4"
Klątwa przeznaczenia


Nie da się ukryć, że Klątwa przeznaczenia jest wyjątkową powieścią. Jest pełna magi oraz fantazji, ale nie brakuje w niej tej też brutalności i zła. Autorki idealnie wszystko wyważyły i stworzyły historię, która łapie za serca czytelnika.
"Miejsce. 3"
Illuminae


Ta książka oprócz wspaniałej oprawy graficznej ma również cudowne wnętrze. Nigdy nie sądziłam, że historią napisana w taki sposób potrafi wciągnąć czytelnika w swój świat. Już się nie mogę doczekać kolejnych części, które zapowiadają się równie dobrze.
Miejsce. 2
Nadszedł czas na prawdziwe miejsce. Miałam wielkie problemy, by zdecydować, która z książek powinna być na drugiej, a która na pierwszej pozycji. Po długich rozmyślaniach, biciach się z własnymi myślami oraz spoglądaniu na obie książki z miłością zdecydowałam się na takie rozwiązanie problemu.
Dwór mgieł i furii


Nie da się ukryć, że każdy, kto czytał drugi tom Dworu, zakochał się w nim bez pamięci. Historia Feyre i Rhysa jest niezwykła. Sarah J Maas wie, w jaki sposób oczarować czytelnika, by następnie z rozdzierającym sercem wyrzuć go z wykreowanego świata, by w męczarniach czekał na kolejny tom. Takie podsumowanie łączy się bezpośrednio z miejscem pierwszym...
Miejsce. 1
Imperium burz


Wybór między Dworem mgieł i furii a Imperium burz był najtrudniejszy. Obie książki są równie cudowne, obie zapewniły mi śmiech, łzy i złamane serce. Jednak ze względu na drobną różnice (mimo że obie książki kocham) wybrałam takie, a nie inne zestawienie. Nie mogę jednakże zdradzić tego powodu, gdyż byłby to wyraźny spojler dla osób, które jeszcze nie miały okazji poznać, obu tych książek.
Tak właśnie wygląda moje podsumowanie dwóch czytelniczych miesięcy. Bardzo się cieszę, że udało mi się przeczytać tyle wspaniałych książek. Moje opinie na temat części z nich usłyszycie za jakiś czas na blogu. Dużo recenzji jest skończonych i czeka na swoją kolej. Dlatego wyczekujcie ich ze niecierpliwieniem jak ja. ;)
A Wam jak minęły wakacje? Przeczytaliście jakieś perełki?