A teraz, na osłodzenie wtorku, to co tygryski lubią najbardziej: książki które pojawiły się w mojej biblioteczce.
Od góry:
Na szczęście mleko - egzemplarz recenzencki, już w weekend opinia
Zabójczyni i władca piratów - od koleżanki na imieniny
Łza - j.w. Nigdy bym nie planowała czytać tej książki, dopóty, dopóki jej nie dostałam
Upadające królestwa - od rodziców
Król kruków - od koleżanki
Czas żniw - od rodziców
To na razie tyle. Zanim zacznę czytać którąkolwiek książkę przede mną Hobbit jako najprzyjemniejsza lektura w tym roku. A wy co polecacie? Lub co wypatrzyliście dla siebie? I ostatnia sprawa. Wczoraj zmieniłam odrobinę wygląd bloga, oprócz ciemniejszego koloru tła głównego, możecie również podziwiać padający śnieg. Jak wam się podoba ta zmiana?