Tytuł orginalny: Shiver
Autor: Stiefvater Maggie
Wydawnictwo: Wilga
Okładka: miękka
Język orgianłu: angielski
Ilość stron: 459
Opis: Opowieść o wilkołakach z Mercy Falls zaczyna się w momencie, gdy jeden ze szkolnych kolegów Grace zostaje zagryziony przez wilki. Jego ciało w tajemniczych okolicznościach znika z kostnicy. Tymczasem Grace, sama jako dziecko zaatakowana przez sforę i cudem uratowana, od lat widuje pod domem wilka o złotych oczach. Mieszkańcy miasteczka wyruszają na polowanie, a Grace odkrywa, że jej wilk to tak naprawdę wrażliwy chłopak Sam, który wkrótce staje się jej bliższy niż rodzice i przyjaciółki, i o którego życie, a nawet zwykłą ludzką postać musi walczyć.
Moja opinia : do końca nie wiem co mnie skłoniło do przeczytania. Pewnie zaintrygowała mnie okładka. Wracając do książki. Lipiec 2012. Z "rogalem" na twarzy wracam do domu z książką z biblioteki ( tak zawsze wyglądam ). Zabrałam się do czytania. Od początku czułam ... niedosyt ? chyba tak to można nazwać. Moją uwagę zwróciła dwu-narracja, była to pierwsza taka książka z którą miałam styczność. Powieść zaczyna Grace, opisująca atak wilków na nią. "Ocalił" z opresji ją wilk o żółtych, niespotykanych oczach. Po kilku latach spotykamy znowu Grace. Ma 17 lat, lecz cały czas pamięta zdarzenie z jej młodości. Dziewczyna często obserwuje "swojego" wilka, który często przystaje na skaraju jej ogrodu przy lesie. Pewnego dnia wilk podchodzi bliżej i dziewczyna może go dotknąć. Wracając ze szkoły, spotyka na swoim tarasie postrzelonego chłopaka, o żółtych oczach wilka.
Czy Grace wszystko zrozumie ??? czy zachowa tajemnice ??? to czytelnik sam się dowie
„Zeszłej nocy wykrwawiałem się na śmierć na jej tarasie. Mógł mnie
uratować ktokolwiek. Dziś pragnąłem czegoś więcej niż ocalenia.”
Książka bardzo interesująca, temperatury przy początkach rozdziałów łatwo pozwalają wciągnąć się w klimat. Książkę przeczytałam z zapartym tchem. Serdecznie polecam.
Moja ocena 10/10