
Seria: Numery
Autor: Ward Rachel
Wydawnictwo: Wilga
Ilość stron: 440
Okładka:miękka
Opis: Drugi tom bestsellera NUMERY. Czas uciekać
Wciągający, przerażający i poruszający?
Lepiej o tym przeczytać, niż przeżyć to naprawdę.
Coś się zbliża... Coś gigantycznego. Coś złego.
Gruzy, woda, ogień, chaos? Prawdziwe piekło.
1 stycznia 2027 roku w Londynie stanie się coś strasznego.
Zniknie całe miasto. Zginą miliony ludzi.
Adam to wie, bo jak jego mama Jem widzi w oczach ludzi datę śmierci.
A prawie wszyscy wokół mają ten sam numer: 112027.
Co to będzie? I co Adam może zrobić?

Adam jest dzieckiem Pająka i Jem. Po ojcu odziedziczył wygląd i nadpobudliwość, po matce charakter i dar ... gdy chłopiec spojrzy komukolwiek w oczy widzi w nich datę śmierci oraz wizję w jaki sposób ten ktoś umrze. Niby dar a jednak przekleństwo. Oczywiście spotkaliśmy się z tym "darem" u Jem, ale bez wizji. Z każdego pokolenia przechodzi coraz mocniejsze piętno tego "daru". Adam jest ciekawą oraz dynamiczną postacią lecz czasami jego działania są nieprzemyślane.
![]() |
Źródło |
Szesnastolatek przeprowadza się z babcią - Val - do Londynu, w którym mieszka Sara. Oczywiście na początku się nie znają. Sara od kilku tygodni miewa senną wizję - a jaką to już nie powiem ;) - w której góruje data 01.01.2027. Adam przeprowadzając si.ę do Londynu również widzi pełno takich dat. Postacie w tej części są bardzo ciekawe, lecz akcja ...hmm....nie jest tym czym była w pierwszej części. Według mnie na początku akcja się wlecze. I to dosłownie. i tutaj dałabym minusa. a plusa dałabym za to, że postacie nie są idealne, przeklinają, mylą się. Ogólnie nastawiałam się obojętnie na t książkę lecz po jej przeczytaniu moja opinia zmieniła się na pozytywną.
Moja ocena: 7+/10