Tytuł oryginału: STARTERS
Wydawnictwo: Albatros
Opis: Świat jaki znała Callie przeminął bezpowrotnie. Dziewczynka straciła rodziców, kiedy wojna bakteriologiczna zmiotła z powierzchni ziemi wszystkich pomiędzy 20 a 60 rokiem życia. Ona, jej brat, Tyler, oraz ich przyjaciel Michael - tak jak wszystkie pozbawione praw dzieci ulicy - mieszkają w pustostanach, głodują, ukrywają się przed policją, by nie trafić do koszmarnych zakładów dla nieletnich. Jedyną nadzieją Callie na utrzymanie przy życiu siebie i brata jest Prime Desinations, niepokojące miejsc w Beverly Hills, rządzone przez tajemniczą postać znaną jako Stary Człowiek, który wypożycza ciała nastolatków Enderom - seniorom, którzy chcą być znowu młodzi. Callie wie, że pieniądze pozwolą jej, Tylerowi i Michaelowi przeżyć, więc decyduje się zostać dawcą. Ale neurochip, który został umieszczony w jej głowie ulega awarii i Callie budzi się w ciele i życiu Helen - kobiety, która wypożyczyła jej ciało. Mieszka w jej domu, jeździ jej samochodem i umawia się z wnukiem senatora. Wszytko wygląda jak w bajce, dopóki Callie nie odkrywa, że Helen ma znacznie poważniejsze zamiary niż imprezowanie - a plany Prime Destoinations są o wiele bardziej przerażające niż Callie jest w stanie sobie wyobrazić...
"STARTER" jest debiutancka powieścią Lissy Price, anglojęzycznej pisarki, której dzieło zostało wydane w ponad trzydziestu krajach. Jej książka wraz z sequelem "ENDER" jest porównywana do twórczości takich pisarzy jak Suzanne Collins, Stephen King czy Neil Gaiman. Jednak czy słusznie?
Starałam się nie wiązać jakiś szczególnie wygórowanych życzeń z ową pozycją, ponieważ wiele razy okazywało się, że jakaś książka mnie zawiodła. Jednak w tej powieści od początku urzekł mnie sposób opisywania świata przez panią Price. Opisy nie sprawiały, że akcja się zatrzymuje, by opowiedzieć, każdy detal pokoju. Dzięki czemu akcja wyglądała fenomenalnie z oczy Callie. Oczywiście, takie opisy nie były dokładne, zostawiały dużo luk dla wyobraźni odbiorcy, co jest dużym plusem. Wiadomo skąd porównanie do Kinga.
Starałam się nie wiązać jakiś szczególnie wygórowanych życzeń z ową pozycją, ponieważ wiele razy okazywało się, że jakaś książka mnie zawiodła. Jednak w tej powieści od początku urzekł mnie sposób opisywania świata przez panią Price. Opisy nie sprawiały, że akcja się zatrzymuje, by opowiedzieć, każdy detal pokoju. Dzięki czemu akcja wyglądała fenomenalnie z oczy Callie. Oczywiście, takie opisy nie były dokładne, zostawiały dużo luk dla wyobraźni odbiorcy, co jest dużym plusem. Wiadomo skąd porównanie do Kinga.




